Wężownik: trzynasty znak zodiaku?
Słońce przechodzi w ciągu roku przez trzynaście gwiazdozbiorów, nie dwanaście. Trzynasty to Wężownik, między Skorpionem a Strzelcem: w 2026 r. Słońce jest w nim od 30 listopada 2026 do 18 grudnia 2026. Mimo to astrologia ma dwanaście znaków, bo znak to nie gwiazdozbiór.
Znak to nie gwiazdozbiór
Znaki zodiaku to dwanaście równych odcinków po 30° wzdłuż ekliptyki, czyli drogi Słońca na niebie. Liczy się je od punktu równonocy wiosennej: Ptolemeusz w II w. nazywa Barana znakiem równonocy, a Raka i Koziorożca znakami przesileń (Tetrabiblos, ks. I, rozdz. 11).
Gwiazdozbiory to obszary nieba. W 1922 r. Międzynarodowa Unia Astronomiczna przyjęła listę 88 gwiazdozbiorów, a ich granice opublikowano w 1930 r. (Eugène Delporte). Mają bardzo różne rozmiary: w 2026 r. Słońce jest najdłużej w Pannie (45 dni), a najkrócej w Skorpionie (7 dni).
Do tego oś Ziemi powoli zatacza koło (precesja, pełny obrót w około 26 tysięcy lat), więc punkt równonocy przesuwa się na tle gwiazd o około 1° na 72 lata. Od czasów Ptolemeusza przesunął się o około 26°, czyli prawie o cały znak. Dlatego dziś, gdy Słońce jest w znaku Barana, na niebie stoi przeważnie na tle gwiazdozbioru Ryb.
Dlaczego astrologia nie ma Wężownika
Astrologia zachodnia liczy znaki od równonocy (zodiak tropikalny), a wedyjska od gwiazd, ale też jako dwanaście równych znaków po 30° (zodiak gwiazdowy). Żadna z nich nie korzysta z granic gwiazdozbiorów z 1930 r., więc Wężownik nie jest znakiem w żadnej z tych tradycji. „Nowe znaki zodiaku” z Wężownikiem, o których co kilka lat piszą media, to po prostu gwiazdozbiory na drodze Słońca. To astronomia, a nie zmiana w astrologii.